Co nas nie zabije….

Życie jest jak gra komputerowa. Ważne, żeby przez cały czas zachowywać właściwy poziom energii, pasek musi być zielony, bo inaczej gra się skończy. Porównywalnie wygląda zachowywanie równowagi biologicznej, nazywaną homeostazą. Stresory w każdej sekundzie naszego życia zakłócają nam homeostazę. Zdołalibyśmy przez całe nasze życie- choć to raczej nie wykonania, nie chorować na żadne choroby przewlekłe , bo możemy neutralizować przesadne działanie stresorów .
Czasami działają one zbyt mocno i kumulując się w organizmie  sprawiają, że szybciej się starzejemy.
Przeprowadźmy symulację. Jestem młodą dziewczyną, ćwiczę energicznie na siłowni trzy razy w ciągu tygodnia dzięki temu wydaje mi się, że mam w miarę fajną sylwetkę a moja masa ciała jest odpowiednia, poziom glukozy i cholesterolu mam w normie, ogólnie czuję się dobrze, ale jak zerwał ze mną chłopak, żeby się od tego oderwać i nie myśleć chodziłam na siłownię praktycznie codziennie 5-6 razy w tygodniu, ćwiczyłam jak szalona, po paru tygodniach stałam się bardzo przemęczona, nie miałam miesiączki ale za to  pojawiły się zaburzenia hormonalne.  Wysiłek fizyczny o znacznym stężeniu, do którego nie byłam przyzwyczajona  znacznie zaburzył równowagę stając się bodźcem potencjalnie chorobotwórczym. niemniej jednak ten sam czynnik w mniejszym natężeniu sprawiał , że byłam zmobilizowana. Ten właśnie mechanizm nazywa się homeostazą , jest odpowiednikiem molekularnym stwierdzenia : ”co nas nie zabije to nas wzmocni”,  pozwala nam zahartować się.

Zła wiadomość jest taka, że nie unikniemy stresorów i lata będą mijały a my ciągle będziemy się starzeć. Natomiast jesteśmy w stanie ograniczyć wpływ stresorów na tyle, by starzeć się zdrowo.
Musimy opracować sobie technikę, która nas od stresuje a przy okazji nie obciąży, mogłabym wymieniać wiele technik relaksacji, ale ja gotuję lub  puszczam muzykę, rozpalam świeczki zapachowe , biorę kubek herbaty i puszczam dobry film ;)
A Wy jak radzicie sobie ze stresem? ;)

12511767_969400036462852_1884459824_nYankee Candle moje ulubione świece zapachowe (zazwyczaj dostaje je jako prezent, bo są dość drogie) ich zapach roznosi się po całym domu ;)

Mikka

Hej, jestem Mikka ;) Uwielbiam włoskie żarcie ;) Moją miłością jest kosmetologia. 2 lata temu zrealizowałam swoje największe marzenie i otworzyłam własny gabinet kosmetologii estetycznej. Kiedy nie siedzę w moim gabinecie , to testuje nowe kosmetyki, stoję w kolejce do kasy po nową sukienkę, po wejściówki do teatru ale także pływam, praktykuję jogę i podróżuję....uwielbiam odkrywać nowe zakątki, Mam mnóstwo pomysłów na minutę, ale dzięki temu nigdy w życiu się nie nudzę ;)

3 comments

  1. Grunt to pozytwyne podejście do życia !!! Trzeba doceniać to co mamy i każdy problem pojawiający się w naszym życiu uważać jako następny test dla naszego charakteru – nowe doświadczenie – bez względu na to czy jest dobre czy złe – to zawsze doświadczenie. Sterów w życiu się nie uniknie . Tylko ci którzy po prostu chcą swoje życie „spędzić” , ąle nie przeżyć tego nie mają .
    Pozdrawiam z Korfu

    • Dokładnie, bez względu na to czy doświadczenie jest dobre czy złe, nazywa się życiem, doświadczenia kształtują nas i nasz charakter, więc nie ma co się ich bać, tylko trzeba żyć ;)
      Oj Korfu…zazdroszczę :) Również pozdrawiam i zapraszam częściej :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>